na każdy temat (Reklama: Gry ,)
Elryk westchnął. Gdzie zasięgniemy informacji o naszym Tunelu Pod Moczarami? Był taki starzec... zaczął Rackhir, ale przerwał, bo z tyłu dobiegło ich chrząknięcie. I jeszcze jedno. Z cienia rzucanego przez zwaloną kamienną płytę wynurzył się pysk z parą sterczących kłów. Chrząknął ponownie. Kim jesteś? spytał Elryk, trzymając w pogotowiu miecz. Świnia odparła istota. Elryk nie był pewien, czy to stworzenie go obraża, czy też wypowiada swoje imię. Jeszcze dwa podobne pyski wyłoniły się z plamy cienia. Świnia powiedziała jedna z nich. Świnia powtórzyła druga. Wąż odezwał się głos za Elrykiem. Elryk odwrócił się; Rackhir nadal przyglądał się świniom. Tuż przed albinosem stał młodzieniec. W miejscu, gdzie powinna się znajdować jego głowa, wyrastały cielska piętnastu dużych węży. Ich oczy utkwione były w Elryku. Długie, wąskie języki drgały szybko. Naraz w tym samym momencie wszystkie węże otworzyły paszcze i powtórzyły: Wąż. Rzecz odezwał się nowy głos. Elryk spojrzał w tym kierunku, zaczerpnął głęboko powietrza i wyszarpnął z pochwy miecz. Poczuł, że ogarniają go mdłości. Wówczas właśnie Świnie, Wąż i Rzecz rzuciły się na nich. Rackhir zabił jedną ze Świń, zanim zdążyła zrobić trzy kroki.

(Reklama: )
