na każdy temat (Reklama: Gry ,Odżywki )
W jednej sekundzie zerwał łuk z pleców, napiął go i wypuścił strzałę o czerwonym drzewcu. Starczyło mu czasu, by ustrzelić jeszcze jedno stworzenie. Potem rzucił łuk i dobył miecza. Wsparci o siebie plecami, obydwaj z Elrykiem gotowali się do obrony przed atakiem demonów. Sam Wąż, ze swymi piętnastoma rzucającymi się do przodu głowami i zębami, z których ściekał jad, był wystarczająco groźny. Rzecz wciąż zmieniała swą postać. Z bezkształtnego pulsującego ciała, które nieubłaganie sunęło ku nim, wynurzało się ramię, potem twarz. Rzecz! zawołała istota i dwa miecze cięły w Elryka, który rozprawiał się właśnie z ostatnią Świnią. To sprawiło, że chybił i zamiast przebić jej serce, ugodził ją w brzuch. Świnia potoczyła się do tyłu i runęła w błoto. Czołgała się jeszcze przez chwilę, zanim znieruchomiała zupełnie. Coś cisnęło teraz włócznią i Elryk z łatwością odbił ten cios płazem miecza. Wąż zaatakował Rackhira. Demony przysunęły się do mężczyzn, zdecydowane szybko skończyć z nimi. Już połowa głów węża leżała, wijąc się na ziemi, gdy Elrykowi udało się odrąbać rękę drugiemu demonowi. Jednakże Rzecz wciąż jeszcze miała trzy inne. Wydawało się, że tego demona tworzy nie jedno, lecz kilka stworzeń.

(Reklama: Forum Niemcza )
